poniedziałek, 2 marca 2015

Rozdział 1

Schowałam kamerę i laptopa do torby i telefon do kieszeni .
-Lux , chodź !! - krzyknęłam . 
-Już idę , mamo - odparła . 
Tak , jestem matką , ale nastoletnią . Mam 17 lat , a mam córkę , która ma 4 . Zostałam zgwałcona w wieku 13 lat , a moja matka wywaliła mnie z domu . Moja przyjaciółka wynajęła mi mieszkanie . Pewnie spytacie , po co kamera i laptop . Jestem znaną YouTuberką . Nikt nie wie , że Lucy , jest moją córką. Dziś kręcimy filmik na plaży . Tylko ja (Maloy) , Lux , Ivy i szum oceanu + kamera , oczywiście . Po kilku chwilach byłyśmy we trójkę nad oceanem . Mam ponad 4 mln subów , a to wszystko dzięki Lux . Moi widzowie , kochają ją , wprost ubóstwiają . 
-Hej wszystkim , dziś jesteśmy z Lux nad oceanem , przywitaj się słonko - skierowałam kamerą na Lux , która bawiła się wodą . 
-Cześć !! - pisnęła , skacząc w wodzie . 
-Chciałybyśmy was o czymś poinformować - powiedziałam do kamery , którą teraz trzymała Ivy . 
Lux podbiegła do mnie i mocno przytuliła .
-Wiem , to będzie trochę nietypowe , bo wiecie , że mam 17 lat , a Lux 4 . Chciałam wam powiedzieć , że Lux , to moja córka .
Zobaczyłam dużą ilość komentarzy , bo jesteśmy na live'ie . Wszystkie były typu :
-Co ?!?! 
-JAk to możliwe >!?!?
Powiedziałam :
-Wiem , że to dziwne , że Lux jest moją córką , ale w wieku 13 lat zostałam zgwałcona , matka wywaliła mnie , no i żyję z bycia YouTuberką . 
Wtedy usłyszałam kilka głosów w oddali . 
-Chłopacy , tutaj nakręcamy WMYB .
Gdy się odwróciłam , zobaczyłam piątkę chłopaków i dużo kamerzystów . Jeden z nich przykuł uwagę , mulat . Patrzył na mnie tymi swoimi czekoladowymi tęczówkami . Postawiłam Lux na ziemię i pomachałam mu . Mruknął pod nosem .Po chwili odszedł , a na jego miejsce przyszedł brunet z niebieskimi oczami . Zaczął gadać z jakimś umięśnionym facetem , a po chwili pokazał , żebyśmy podeszły .
-Ivy , musimy się pożegnać , szkoda , nie ?? Lux pomachaj do kamery - gdy mała zrobiła to o co prosiłam , Ivy wyłączyła kamerę i schowała wraz z laptopem do torby . Wzięłam małą za rękę i zaczęłyśmy iść w stronę chłopaków i rozkładających się kamerzystów .
-Hej - powiedziałam .
-Cześć , nazywam się Louis - powiedział , ten najbliżej .
-Maloy - uśmiechnęłam się .
-A twoja siostra ?? - zapytał Louis , kucając .
-Lux , a ona nie jest moją siostrą - powiedziałam , spuszczając głowę .
-To siostra twojej koleżanki ?? - zapytał ponownie .
-Nie - pokręciłam głowę .
-To kto to ?? Kosmitka ?? Błagam oszczędź mnie - poleciał na piasek przed Lux .
-To moja córka - powiedziałam .
Od razu wstał .
-Słucham ?? - zapytał zdezorientowany .
-Już nic .
-Chodźcie , poznacie resztę bandy - wziął na rękę Lux .
Podeszliśmy do dyskutującej dwójki .
-Chłopaki , patrzcie kogo mam - zaśmiał się .
-Hej - powiedziała Ivy .
-Cześć , jestem Harry - przytulił Ivy'ę , Harry .
-Maloy - zaśmiałam się , z Ivy , która się zarumieniła .
Lux uszczypnęła mnie za nogę .
-Auć - powiedziałam , po czym kucnęłam .
-Który , to mój tatuś ?? - zapytała Lux .
Zawsze jak przebywam z przyjaciółmi , Lux pyta się , który z płci przeciwnej , to jej tata .
-Kochanie . tu nie ma taty - powiedziałam smutno .
-Ja się zgłaszam na ochotnika - zaśmiał się blondyn .
Lux podbiegła do niego i mocno przytuliła .
-Nie będę żyła z chłopakami - prychnęłam , uśmiechając się .
-Dlaczego ?? - zapytał smutno Louis .
-Bo robicie syfisko - zaśmiałam się .
Obejrzałam się , a Ivy zniknęła .
-Czy ktoś widział tą blondynkę ?? Metr 65 , ładna , szczupła - powiedziałam , patrząc na Louis'a i blondyna .
-Poszła z Harry'm i Liam'em , gdzieś .
-Was jest jeszcze więcej ?? - zapytałam .
-pięciu ,
-Czyli Louis , Harry , ty i , ktoś i drugi ktoś.
-Ten ktoś to ja , miło mi , Liam jestem - powiedział ciemny blondyno-szatyn .
-Maloy , mi też miło .
-A ja zwę się Niall - zaśmiał się Niall
-Hej - usłyszałam chrypkę .
Odwróciłam się i zobaczyłam mulata .
-Emm , hej - powiedziałam .
Chłopak usiadł na kanapie .
-Maloy , jestem głodna - mruknęła śpiącym tonem Lux .
-Chodź tutaj - powiedziałam .
Podeszła do mnie i mocno przytuliła . Usiadła na moich nogach i zaczęła grzebać w torbie . Po chwili wyjęła wielką paczkę żelków .
Znalezione obrazy dla zapytania wielka paczka żelków lego
Były one w dużym pudełku . Lux wstała i podeszła do jej ,,taty'' , częstując go żelkami .
-Skąd takie coś masz ?? - zapytał Louis , gdy podstawiła mu pod nos żelki .
-Z fabryki Francjii - powiedziała , śmiejąc się .
Podeszła później do Liam'a , Harry'ego , a na koniec do mulata , którego imienia nie znam .
-Chciałby pan żelki ?? - zapytała słodko Lux .
-Jasne - powiedział , po czym wyjął kilka .
-Dzięki - odparł .
Lux usiadła na piasku , jak ja . Nagle mój telefon zawibrował .
-Zaraz wracam .
Wyjęłam go z kieszonki i zobaczyłam SMS od NUMER NIEZNANY :

Twoja siostra jest jak aniołek :)
                                                       Z. XX
Odwróciłam się , ale nikogo nie zobaczyłam . Wibracja .

Obok Harry'ego , słońce .
                                                Z. XX

Napisałam do niego .

Dobre żelki ??
                      M. :*



Wibracja .


Słodkie , jak ty :*
                             Z. XX



Nie całuj mnie :x
                                   M. :*


Wibracja .

Dlaczego ?? :* :* :p
                                  Z. XX

Obrzydzasz mnie :*
                                 M. :*


Wibracja .

Może zostawisz siostrę u Ivy , a przyjedziesz do mnie ??
                                                                                              Z. XX

Może ... Muszę pomyśleć ..
                                                 M. :*

Wibracja .

A co masz pod bluzką i spodenkami ??
                                                                   Z. XX


Tajemnicę :D
                              M. :*


Wibracja .

Powiedz , bo się obrażę i nie wpuszczę do domu ....
                                                                                       Z. XX


Koronkową , czarną bieliznę , pasi ??
                                                              M. :*


Wibracja .

YHM !!! Przyjdź do mnie o 18:30 , na **** Street **/A
                                                                                               Z. XX

Okey . A jak ty się w ogóle nazywasz ??
                                                                   M. :*


Wibracja .

Zayn . Będziesz je jęczeć i krzyczeć w moim łóżku
                                                                                    Z. XX

Gdy przeczytałam tą wiadomość , wyłączyłam telefon i schowałam go do kieszonki . Usiadłam roztrzęsiona na piasku , obok Lux . Poczułam dotyk na ramieniu . Podskoczyłam i się odwróciłam , trzęsąc się .
-Maloy , jest 34 C , a ty się trzęsiesz - powiedział Louis .
-Czy coś się stało ?? - zapytał Liam .
Spojrzałam na Ivy . Ona wiedziała zawsze co mi jest , gdy patrz w moje oczy , Mocno mnie przytuliła , szepcząc do ucha , bym się nie bała . Po kilku minutach ciszy , wstałam .
-Musimy się zbierać .
Lux posłusznie wstała .
-Ivy , jak chcesz zostać z chłopakami , to później podjadę - powiedziałam .
-Nie zostawię cię teraz samej w domu , jeszcze coś sobie zrobisz - jęknęła cicho .
-Na pewno nic się nie stanie - powiedziałam .
Pożegnałam się z chłopakami , prócz Zayn'em , który zniknął . Gdy szłam do auta , zobaczyłam Zayn'a przed samochodem .
-Lux , wejdź do środka - powiedziałam , do dziecka .
Gdy wsiadła powiedział .
-Dlaczego nie odpisałaś ?? - zapytał .
-Emm , po prostu - zaczęłam bawić się palcami .
-Powiesz ??? - zapytał , dotykając mojego ramienia .
-Jak napisałeś ten SMS to ... przypomniała mi się jedna sprawa .... - jęknęłam .
-Jaka ??
-Zostałam zgwałcona , a Lux to nie moja siostra , a ten facet przed wszystkim powiedział , to samo co ty napisałeś - zaczęłam płakać , gdyż przypomniał mi się tamten moment .
-Sorry , to było dla żartu - przytulił mnie .
-Jest okey .
-To jak ?? Przyjedziesz ?? - zapytał , łapiąc mnie lekko za podbródek .
-Przyjadę .
-Pytanie .
-Hmm ?? - zapytałam .
-Dlaczego nosisz soczewki ?? - zapytał .
Skąd on to wie ??
-Bo mam dziwny kolor oczu .
-Przyjedź dziś , to pokażesz - powiedział i pocałował mnie przelotnie w usta .
-To ja już nie wiem , kto jest moim tatom - usłyszałam głos Lux .
Zaśmialiśmy się .
-Będę o 18:30 .
-Okey .
-Pa , Zayn .
-Pa , słońce .


Godzina 18:25 .
Jedziemy z Lux do domu chłopaków . Gdy byłyśmy pod drzwiami , zapukałam :
-Hej , laski - odparł Niall .
-Hej , tatusiu - zapiszczała Lux i przytuliła go .
-Hej maluszku i hej ,,skarbie'' - zaśmialiśmy się .
Gdy weszliśmy do salonu , zobaczyłam dwie brunetki . Jedna siedziała na kolanach Louis'a i śmiała się , a druga zaś siedziała obok Liam'a , a ten trzymał ją w talii .
-Hej , jestem Danielle , mów do mnie Dan - przywitała się .
-A ja jestem Eleanor .
-Hej dziewczyny i chłopacy , miło mi was poznać , jestem Maloy .
Miałam coś powiedzieć , czyli , gdzie jest Zayn , ale Harry mnie prześcignął .
-Na górze .
Wbiegłam na górę . Kurde , ile tu oni mają pokoi ?!?!
-Zayn !?!?
-Hmm ?? - usłyszałam zachrypnięty głos .
Spojrzałam na niego . Wyglądał okropnie ; wory pod oczami , włosy w nieładzie , luźne , szare dresy i koszula .
-Zayn , co ci się stało ?? - zapytałam podchodząc do niego i dotykając policzka . Jest rozgrzany .
-Nie wiem - mruknął .
Weszłam do jego pokoju .
-Zayn , połóż się , bo zaraz będziesz się czuł gorzej - powiedziałam i zaprowadziłam go do łóżka .
Przykrył się kocem .
-Nie będę ci przeszkadzać , lepiej będzie jak odpoczniesz - wstałam i miałam iść , ale ten złapał mnie za rękę i pociągnął do siebie .

Przysunął się do mnie . Przywarł do mnie swoimi miękkimi , malinowymi ustami . Zaczęłam je oddawać , ale zaprzestałam , bo bałam się , że źle to się skończy .
-Zayn , j-ja przepraszam - chciałam się uwolnić z jego objęć .
Złapał mnie za pośladki , przez co pisnęłam .
-Zayn , proszę puść mnie - zaczęłam się wiercić .
-Błagam Zayn - zaczęłam płakać .
Schowałam moją twarz w dłoniach , a po chwili zostałam przytulona do torsu Zayn'a .
-Przepraszam - szepnął , po czym pocałował mnie we włosy .
Mocno objęłam jego szyję .
-Zostań ze mną - wymruczał .
-A co za to dostanę ??
-Kopa w dupę , pasi ?? - zapytał .
-Nie pasi , panie pasiasty - prychnęłam ze śmiechu i położyłam się na łóżku .
-Wiesz , miałaś mi pokazać swoje oczy - powiedział nagle .
Usiadłam po turecku , skierowana do niego przodem .
-Sama nie wiem , są trochę dziwaczne .
-Sam ci powiem czy są dziwne - zaśmiał się .
-Zrobimy zakład .
-Jaki ?? - zapytał .
-Jak nie dotkniesz mnie przez 10 minut , ja , cały dzień będę chodziła bez soczewek - powiedziałam .
-Mi to pasi , pani pasiasta - zaśmialiśmy się .
-A jak myślisz , jaki mam kolor ?? - zapytałam .
-Sam nie wiem , może jakieś tęczowe , we wzorki , czarne , białe , po prostu nie mam pojęcia jakie .
Po 10 minutach , ten siedział na telefon , a ten po chwili zawibrował .
-10 minut minęło , muszę cię tyknąć - powiedział i pocałował .
-Zayn , ale wiesz , że nie możemy - odparłam .
-Dobrze , a teraz pokaż mi swoje oczy - nakazał .
-Poczekaj chwilę , może najpierw zdejmę soczewki - powiedziałam .
Po kilku minutach wyszłam z toalety , w której zdejmowałam soczewki .
-Zayn , ja tam nie wyjdę - powiedziałam .
-Masz wyjść z tej łazienki po dobroci lub nie .
Zamknęłam oczy i wyszłam . Zaczęłam iść w przód , aż nie wpadłam na roześmianego Mulata . Oboje upadliśmy na podłogę .
-Otwórz oczy .
-Nie będziesz się śmiał ?? - zapytałam .
-Oczywiście , że nie - pocałował mnie w usta .
-Zayn - warknęłam .
Pomógł mi wstać .
-A teraz otwórz je .

-To są prawdziwe tęczówki ?? - zapytał .
-Yhm - pokiwałam głową .
-Są piękne - wyszeptał do moich ust .
-Zayn , dam ci się pocałować - już chciał mnie pocałować , ale pocałował moją rękę .
-Ale ... nigdy mnie już nie dotkniesz - powiedziałam .
-To przynajmniej małe bzykanko - mruknął .
-A wiesz , co ?? nie dotykaj mnie w ogóle - wyminęłam go i wyszłam z jego pokoju .
Weszłam do salonu , w którym siedział Niall , Harry , Louis i Liam .
-A gdzie moje dziewczyny ?? - zapytałam , a ci na mnie spojrzeli .
-Co ty masz na oczach ??
-Jezu - mruknęłam i usiadłam na fotelu .
-Hmm ?? - dopytywał Louis .
-To jest prawdziwy odcień moich tęczówek , jasne ?? - warknęłam
-Co ?!?!? - Louis zaczął wariować .
-Też mogę takie ?? - zaczął mnie pytać HArry , Niall i Louis .
Usiadłam obok Liam'a .
-Jesteś jedyny normalny tutaj , Liam - odparłam .
-Wiem , i czasami się z tego cieszę - zaśmialiśmy się .
Do salonu wszedł Zayn .
-Hej wszyscy - mruknął z zamkniętymi oczami .
-Zachowałem się jak dupek dla Maloy , Liam poradź mi co mam zrobić , żeby mi wybaczyła - wtedy spojrzał na niego .
-Zayn - odezwałam się .
-Emm , ups - odparł , drapiąc się ręką o kark .
-Nic się nie stało - odrzekłam .
-Ale przyznasz , że zachowałem się jak dupek - odparł .
-Przyznam , że zachowałeś się jak dupek , który wszystko rozpierdala - zaśmiałam się .
-Nie za dużo sobie wyobrażasz ?? - zapytał z uśmiechem .
-Niee ?? Bo to prawda , Zuzu , jesteś słodkim chłopcykiem z lizackiem i słodkimi bokserkami w cukielecki , co nie ?? - zapytałam słodko .
-Chcesz oberwać , Maloy ?? - zapytał .
-A co mi Zuzu zrobi ?? Ugryzie ?? Oj wtedy będzie kara , słodziaku - zaśmiałam się i zobaczyłam jak Zayn podąża w moim kierunku .
-Zuzu chce jeść ?? Jeszcze nie pora na kolacje , maluszku - zaśmiałam się i zaczęłam uciekać .
-Maloy , wróć !! - usłyszałam głos Zayn'a w salonie , a ja byłam w kuchni .
Chciałam uciec , ale kuchnia była połączona tylko z salonem . OKNO !!! Otworzyłam je i chciałam wyjść , gdy usłyszałam :
-Maloy , nie ...
Nie dokończył , bo wyleciałam za okno . Poleciałam na trrawę .
-Zayn - zajęczałam , nie mogąc się ruszyć .
Leżałam na boku . Strasznie wszystko mnie bolało .
-Zayn - wyjęczałam .
Usłyszałam bieg kogoś .
-Z-zayn - jęknęłam , gdy mnie dotknął .
Zaszlochałam , gdy Zayn podniósł mnie .
-N-nie m-mogę s-się r-ruszyć , Zayn - odparłam .
-Skarbie , wiem , że cię boli - odparł .
Weszliśmy do domu .
-Zayn , i co z nią ??? Bo nie słyszeliśmy waszych docinek , ani śmiechów - usłyszałam głos Liam'a .
-Bo się połamała , Li - odparł Zayn .
-Przecież nie mogła się połamać , bo to tylko 3 metry - odrzekł Niall .
Zayn położył mnie na kanapie .
-Zaraz przyjdę , tylko idę zadzwonić , słońce - powiedział i wyszedł z salonu .
Przekręciłam się na jeden bok i wtedy zaczęłam płakać z narastającego bólu . Poczułam się bardzo źle . Moje powieki stały się ciężkie , aż w ogóle nic nie widziałam .